Login: Hasło: pamiętaj mnie
SukcesMarketing.pl
Jacek Ziętak

Nie przegap łodzi

 

Nie przegap łodzi ...

Zajmując się przez cały czas biznesem FM, nie zaniedbuję również mojej edukacji mentalnej, doskonalenia umiejętności i podtrzymywania wewnętrznej motywacji. Są to nieodzowne elementy, które każdy z nas powinien nieprzerwanie rozwijać, udoskonalać i utrwalać, chcąc odnieść sukces. Jedną z dróg jest czytanie odpowiednich książek, słuchanie nagrań i oglądanie filmów szkoleniowych.

Właśnie w czasie wakacji czytając jedną z wielu książek natknąłem się na pewną historię, którą postanowiłem się z Wami podzielić. Być może już ją znasz. Tak czy tak myślę, że historia ta jest bardzo pouczająca i dlatego warto aby znalazła się w naszej bazie artykułów. Opinie i uwagi jak  zawsze mile widziane.

Uwielbiam tę historię ...

Deszcz lał strumieniami przez wiele dni i wszyscy wiedzieli, że zaleje dolinę. Jim usiadł w domu i pomyślał sobie: „wszystko będzie w porządku, modliłem się do Boga i wiem, że wyśle mi znak i mnie ocali.”

Wkrótce Jim usłyszał pukanie do drzwi, otworzył je i ujrzał policjanta. Policjant powiedział: „chodź Jim. Tama jest zniszczona i wkrótce cała dolina zostanie zalana. Mam samochód, chodźmy!”
Jim uśmiechnął się i odparł: „Ty jedź sam. U mnie wszystko w porządku. Modliłem się i jestem pewien, że Bóg mnie ocali.” Cóż, woda wezbrała i szybko zalała parter, więc Jim przeniósł się na pierwsze piętro.


Usłyszał pukanie do okna. Żołnierz zajrzał do środka i powiedział: „Proszę pójść ze mną, woda wzbiera, lecz mam łódź, więc niech pan wsiada.”
Jim uśmiechnął się i uparcie powtórzył: „Ty płyń, u mnie wszystko w porządku. Modliłem się i wiem, że Bóg mnie ocali.” Cóż, poziom wody ciągle się podnosił, więc Jim wspiął się na dach.


Słysząc głuchy dźwięk śmigła, Jim spojrzał do góry i zobaczył helikopter, którego pilot zawołał: „Proszę lecieć z nami, stan wody nadal się podnosi! Możemy pana stąd wyciągnąć!”
Jim uśmiechnął się i krzyknął: „Wy lećcie, u mnie wszystko w porządku. Modliłem się i wiem, że Bóg mnie ocali.” Cóż woda wzbierała, Jim został zmyty z dachu i utonął.


Gdy Jim dotarł do nieba był wściekły. Podszedł wzburzony do Boga i powiedział: „Wyjaśnij mi to. Modliłem się i modliłem, a jaką pomoc mi zesłałeś?”

„Jaką pomoc?” - zapytał Bóg. „A co z policjantem, łodzią i helikopterem?! Czegóż więcej chciałeś?”


Morał z tej historii jest taki. Biznes jaki rozwijasz z firmą FM jest szansą dla każdego, kto chce z niej skorzystać. I co z nią (tą szansą) zrobisz?

Przegapisz łódź czy wsiądziesz do niej i popłyniesz?

Życzę Wam wszystkim, a być może bardziej Waszym potencjalnym partnerom biznesowym, aby nie przegapili tej łodzi jaką im proponujecie. Ale jeśli tak się zdarzy, to żeby zdążyli chociaż na helikopter.

Do usłyszenia i zobaczenia na szczycie?

 

PS. Historia została zaczerpnięta z książki E.Ludbrook, „100% Sukcesu Podstawy”.

Publikacja: 18 wrzesień 2011
Odsłon: 6062202
Autor: Jacek Ziętak
E-mail: buh@hot.pl
© Copyright 2014. SukcesMarketing.pl